wtorek, 23 czerwca 2015

GARŚĆ ZDJĘĆ Z EGZEMPLARZAMI AUTORSKIMI 

Chociaż książki dotarły do mnie w piątek rano (i to dosłownie rano, bo o 7 przywędrowały wprost do mojego łóżka), nie miałam wcześniej czasu, żeby wziąć aparat i móc się nimi nacieszyć przed obiektywem. Dziś chwila się znalazła i choć słońce, a raczej jego brak, postanowiły mi to utrudnić, dałam radę! Podrzucam Wam dziś trzy zdjęcia i gorąco zachęcam do zamawiania mojej książki w internecie. Jeśli zrobicie to na stronie Wydawcy już za dwa, trzy dni będzie u Was. Polecam wam też przedsprzedaże na Matrasie i Ravelo. Fajne rabaty, fajne ceny, wielu moich znajomych już skorzystało. Książka jest wydana po prostu pięknie i aż kusi, żeby ją przeczytać! I te wypukłe literki na okładce (to, co lubię najbardziej)! Jestem w pełni usatysfakcjonowana jej oprawą i tym, jak prezentuje się nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Wydawca naprawdę mocno się napracował, żeby to wszystko prezentowało się tak, jak się prezentuje. Ja jestem pod wrażeniem. Książka przerosła moje oczekiwania i chociaż znam ją niemalże na pamieć nie odmówiłam sobie jej przekartkować :) 


Zdjęcie z piątku, na świeżo. 


Wszystkie dziesięć. Chyba ich nie oddam! 


Filemon już czyta. A Wy? 

10 komentarzy:

  1. Ja też już mam i mam nadzieję, że wnętrze jest równie piękne jak okładka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wypatrywać opinii na Twoim blogu! :)

      Usuń
  2. Filemon wie co dobre:) Słodki kotek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filemon uwielbia czytać, a raczej włazić na książki jak ktoś inny je czyta ;p

      Usuń
  3. Okładka strasznie przykuła moją uwagę, muszę dodać do listy do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się! Tył okładki prezentuje się jeszcze piękniej :)

      Usuń
    2. Ciesze się! Tył okładki prezentuje się jeszcze piękniej :)

      Usuń
  4. Wowwww, jestem pod wrażeniem:) Jak to jest mieć w rękach własnoręcznie napisaną i wydaną już książkę? Zawsze mnie to intrygowało, bo wydaje mi się to dla autora przeogromnym szczęściem. Faktycznie tak jest?:)))
    PS. Gratuluję, śliczna okładka, na pewno po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czekało się na ten moment całe życie i włożyli mnóstwo pracy oraz motywacji to jest to po prostu niesamowite uczucie. Nie mam ochoty rozstawać się z książką ani na krok!!! <3 bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń