czwartek, 19 marca 2015

A co mi tam!
Wielu z was pyta mnie ostatnio o czym właściwie jest moja książka, a ja nigdy nie wiem co odpowiedzieć. Zostawiam was dziś z napisanym przez siebie streszczeniem. Mam nadzieję, że ono wiele rozjaśni :) 


Iwonka, tytułowa bohaterka utworu, to pewna siebie trzydziestosiedmiolatka, która osiągnęła w życiu wszystko, co tylko można osiągnąć, mianowicie odniosła sukces zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Dzięki mężowi, który prowadzi opłacalny sklep z luksusową bielizną dla pań, Iwonka nie musi pracować w zawodzie i spełnia się pisząc dobrze sprzedające się książki, gotując pyszne, domowe obiadki oraz wychowując czwórkę niesfornych dzieci, 2 psy oraz x kotów. Niestety, sielanka, idylla czy bukolika Iwonki (jak zwał, tak zwał) wcale nie trwa długo, gdyż jej mąż aż zbyt dobrze sprawdza się w zawodzie i oddając w ręce biuściastej pani Adeli komplet koronkowej bielizny dodaje pewne usługi gratis, jeśli wiecie co mam na myśli. Wydać by się mogło, że historia jakich wiele i opowiedziano ich już zdecydowanie zbyt dużo. Nic bardziej mylnego! Historia Iwonki, jej podróż z dziećmi do rodziców i Wielkiej Wsi, koci poród w pociągu oraz zgubienie samochodu zaraz po wyjściu z niego, to jedyna w swoim rodzaju historia o tym, że nowe życie rozpocząć można w każdym momencie starego, niezależnie od wieku, statusu czy koloru włosów.


Iwonka, jak na blondynkę przystało, nie zastanawia się bowiem długo nad tym, co powinna zrobić i po honorowym zdzieleniu męża w twarz, zabiera się za pakowanie walizek. Gdyby mało jej było problemów w ten sam dzień, kiedy dowiaduje się o skoku w bok bawidamka (którego w przeszłości zwykła nazywać mężem) zaskakującą wiadomość przekazuje Iwonce jej najstarszy syn, Łukasz, który wraz z ukochaną dziewczyną staje w drzwiach i wyrzeka magiczne: „Mamo, zostaniesz babcią”. Co w tej sytuacji robi bohaterka? Zabiera i Magdę ze sobą i postanawia na nowo poskładać swoje rozsypane życie wracając do rodzinnego domu, w którym także nie brakuje jej niespodzianek, zwykle za sprawą swojej kochanej łobuzerii, dynamicznej i władczej matki Haliny oraz dawnego znajomego ze szkoły, któremu Iwonka nie potrafi odmówić pomocy. Wszyscy oni starają się pomóc Iwonce na nowo odnaleźć siebie w Wielkiej Wsi, co nie jest takie łatwe, gdy ma się pod opieką gromadkę dzieci, a miłość wisi w powietrzu. Nie pomaga tu wizyta byłego męża, włamanie oraz kochliwy dyrektor szkoły, u którego Iwonka szuka pracy. Jak to jednak w życiu bywa, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i całą gromadka rozpoczyna w końcu nowe, wymarzone życie wolne od widem przeszłości. 

Ot i cała Iwonka! 
Ściskam i całuję,
Agata Katarzyna

2 komentarze:

  1. No teraz to już na pewno umrę z ciekawości do tego 1 lipca! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśl, że to tylko ułamek fabuły ;D

      Usuń